AKTUALNOŚCI  >  WYDARZENIA  >  SZCZEGÓŁY
13.12.2016
Zakaz deformacji i zawłaszczania Orderu Świętego Stanisława

Osoby zainteresowane losami Orderu Świętego Stanisława łatwo zauważą, że ten skarb kultury narodowej od wielu już lat jest zniekształcany ideowo i materialnie. Dzieje się tak pomimo, że Order ma charakter polskiej instytucji i jako taki nie dopuszcza żadnych odstępstw od pierwotnej idei i znaku, który ją wyraża. Jeśli obecnie czynią to obcy, oznacza, że zaborcze instynkty naszych sąsiadów nie wygasły, jeśli zaś czynią to krajowcy, świadczy to o ich niskiej kondycji patriotycznej. Ten stan rzeczy wymaga naprawy.

Początki zawłaszczania i deformowania polskiego Orderu Świętego Stanisława sięgają okresu rosyjskiego zaboru. Jako pierwszy dokonał tego car Mikołaj I Pawłowicz Romanow po upadku Powstania Listopadowego, Ukazem z 29 listopada 1831 roku (wg kalendarza juliańskiego 17 listopada 1831 roku). Podjął on decyzję o przyłączeniu naszego Orderu "pod skrzydła orła rosyjskiego" i nazwał go Cesarsko-Królewskim Orderem Świętego Stanisława. Zrabowany wówczas Order stał się nagrodą dla osób zasłużonych dla Imperium Rosyjskiego. Cesarstwo Rosyjskie upadło w 1917 roku ale piętno na Orderze pozostało. Różni pretendenci do tronu Rosji i inni naśladowcy zaborczej tradycji - samozwańczy pseudomistrzowie - nadal uzurpują sobie prawa do nadawania Orderu Świętego Stanisława tworząc jego rozmaite mutacje. I co gorsza, znajdują oni wśród Polaków swoich zwolenników (czytaj: www.swst.pl/komunikaty/formatka.php?idwyb=7).

Rosyjską odmianę Orderu Świętego Stanisława utrzymał także Juliusz Nowina-Sokolnicki wydając Dekret Nr 8/96 z dnia 15 czerwca 1996 roku. "Jak powstawał przeorat rosyjski ja na to wyraziłem zgodę, bo to jest duże uzasadnienie historyczne. Przez prawie sto lat carowie nadawali ten Order w tym kształcie, z tym orłem dwugłowym rosyjskim" - przekonywał Sokolnicki w sierpniu 2005 roku w Poznaniu. W ten sposób VIII Wielki Mistrz Juliusz Nowina-Sokolnicki dołączył do zaborczego pocztu wielkich mistrzów Cesarsko-Królewskiego Orderu Świętego Stanisława jako kolejny kontynuator niechlubnej tradycji, stając w szeregu za carem Mikołajem I, Aleksandrem II, Aleksandrem III i Mikołajem II. Zniekształceń oznak orderowych powstałych za czasów Juliusza Nowiny-Sokolnickiego jest więcej: z mieczem (1991), z trójzębem (1999), z jednorożcem (2004). Jest to efekt "umiędzynarodowienia" Orderu Świętego Stanisława dekretem Sokolnickiego z dnia 15 września 1990 roku i utworzenia tzw. Suwerennego Orderu Świętego Stanisława. Tej decyzji i jej następstw nie akceptuje Bractwo Orderu Świętego Stanisława.

Przez wszystkie lata zaboru rosyjskiego, a także w okresie II RP, PRL i III RP - nie podjęto w Polsce żadnych skutecznych działań zmierzających do przywrócenia pełnej polskości Orderu. Bo choć ostatni car Imperium Rosyjskiego zrezygnował z przypisywanych sobie praw do tronu polskiego i jego honorów, to znaleźli się plagiatorzy tej haniebnej tradycji, którzy przedłużają jej istnienie (czytaj: www.swst.pl/media/formatka.php?idwyb=4). Pierwszą próbę stopniowego przywracania Polakom Orderu Świętego Stanisława podjęło dopiero Bractwo Orderu Świętego Stanisława równo 165 lat po dokonaniu carskiego zawłaszczenia, rejestrując orderowe stowarzyszenie w dniu 29 listopada 1996 roku. Odzyskanie pełnego władztwa nad Orderem Świętego Stanisława jest dzisiaj priorytetowym zadaniem wszystkich Dam i Kawalerów. Jednocześnie - publikując poniżej Dekret Nr 3/2016 Wielkiego Mistrza - przestrzegamy przed konsekwencjami zdrady polskości Orderu Świętego Stanisława.

wstecz



              Strona Bractwa Orderu Świętego Stanisława