AKTUALNOŚCI  >  WYDARZENIA  >  SZCZEGÓŁY
11.04.2021
Przyczynek do wykładu prof. Jacka Majchrowskiego

Na naszym portalu w zakładce „Wydarzenia” w dniu 22.05.2018 r. opublikowaliśmy m. in. tekst wykładu poświęconego sukcesji prezydenckiej na obczyźnie, który na zjeździe Bractwa Orderu Świętego Stanisława w Krakowie w dniu 8 maja 1999 roku wygłosił prof. Jacek Majchrowski.

Omawiając kwestie sukcesji prezydenckiej na obczyźnie, prof. J. Majchrowski stwierdził, że „te władze polskie po 1939 r. szły niejako dwoma torami”. Przechodząc zaś do okresu z końca lat prezydentury Augusta Zaleskiego usłyszeliśmy wtedy, że wyznaczył on „jako jednego ze swych następców Pana Prezydenta Nowinę-Sokolnickiego”, co „oznaczało w praktyce odwołanie Stanisława Ostrowskiego, który był wcześniej mianowany następcą. A w związku z powyższym, prezydentem oficjalnie winien być Pan Nowina-Sokolnicki”.

Takie było stanowisko prof. Jacka Majchrowskiego w 1999 roku.

Po upływie około 20 lat od tamtego wydarzenia, Jacek Majchrowski – dziś Prezydent Miasta Krakowa– zmienił optykę widzenia prezydentury na obczyźnie i już nie postrzega Juliusza Nowiny-Sokolnickiego jako Prezydenta RP na Uchodźstwie lecz publicznie ogłasza, że był on „pseudoprezydentem”.

W 2017 roku, udzielając wywiadu dziennikarzom Onetu, Jacek Majchrowski oświadczył, że:

»Na emigracji równolegle było dwóch „pseudoprezydentów”. Jedna linia związana była z Kaczorowskim, druga z Sokolnickim. Kiedyś Sokolnicki był w Krakowie i poproszono mnie o wykład ws. sukcesji prezydenckiej na obczyźnie. Powiedziałem, że dla mnie obie linie są fałszywe, stwierdziłem to także przy Sokolnickim i Kaczorowskim, który przyznał mi rację«.

A jak na powyższą wypowiedź zareagowałby śp. Juliusz Nowina-Sokolnicki, gdyby te słowa usłyszał w dniu 8 maja 1999 roku? Wtedy, z całą pewnością Jackowi Majchrowskiemu nie nadałby Orderu Świętego Stanisława, natomiast dzisiaj – z całą pewnością postanowiłby o wykluczeniu go z grona Kawalerów tego Orderu.

Wszem, wobec i każdemu z osobna oznajmiamy, że tą powinność wykonaliśmy.

wstecz



              Strona Bractwa Orderu Świętego Stanisława