AKTUALNOŚCI  >  WYDARZENIA  >  SZCZEGÓŁY
08.05.2014
Majowe uroczystości św. Stanisława BM

Obchody święta ku czci św. Stanisława BM w bieżącym roku dzieli zaledwie kilkanaście dni od kanonizacji Ojca Świętego Jana Pawła II (27 kwietnia 2014 roku).

W kalendarzu liturgicznym Kościoła w Polsce święto ku czci św. Stanisława przypada na 8 maja, natomiast tradycyjna procesja z Wawelu na Skałkę w Krakowie i ogólnopolskie dziękczynienie za kanonizację Jana Pawła II odbędą się w niedzielę 11 maja 2014 roku; początek o godz. 8.30. Msza św. zostanie odprawiona o godz. 10.00; homilię wygłosi kard. Kazimierz Nycz.

Zapraszając wszystkich do uczestnictwa w tych uroczystościach - przy tej okazji - pragniemy przypomnieć kilka wypowiedzi św. Jana Pawła II na temat św. Stanisława BM kierowanych do wiernych w czasie sprawowania pontyfikatu. Są one dowodem wielkiej czci jaką papież oddawał świętemu Stanisławowi, a dla nas - cennym pouczeniem i przykładem do naśladowania.

*

"Głębokie są korzenie czci, jaką odbiera na ziemi polskiej święty Stanisław od dziewięciu stuleci. Przyczyniła się do tej czci kanonizacja, dokonana w dniu 8 września 1253 roku przez papieża Innocentego IV, mojego poprzednika, w Asyżu przy grobie świętego Franciszka. Głębokie są korzenie tej czci. Sięgają w całe prawie dzieje Kościoła w Polsce, odzwierciedlają się w życiu Narodu, towarzyszą jego losom. Świadczą o czci świętego Stanisława nie tylko doroczne uroczystości, ale też liczne wezwania diecezji w Polsce oraz kościołów i parafii w Polsce. A także i poza Polską. Wszędzie tam, gdzie trafili synowie polskiej ziemi przynosili z sobą tę cześć wielkiego Patrona. Od wielu stuleci był święty Stanisław głównym Patronem Polski. (...)
Otacza się czcią miejsca, z którymi związane było życie i śmierć świętego Stanisława. Szczególną cześć odbiera Święty w krakowskiej katedrze na Wawelu, gdzie znajduje się jego grób, i w kościele św. Michała na Skałce oraz w rodzinnym Szczepanowie na terenie dzisiejszej diecezji tarnowskiej, gdzie przyszedł na świat. Otacza się czcią relikwie, a zwłaszcza głowę Męczennika, która do dzisiaj wykazuje ślady śmiercionośnych ciosów, jakie otrzymała przed dziewięciuset laty. Właśnie przy tej relikwii skupiają się co roku mieszkańcy królewskiego miasta oraz pielgrzymi z całej Polski, aby w uroczystej procesji przenieść ją przez ulice Krakowa. W tej samej procesji postępowali w dawnych wiekach królowie polscy, następcy Bolesława Śmiałego, który świętemu Stanisławowi zadał w 1079 roku ów śmiertelny cios, a jak głosi tradycja, zakończył życie pojednany z Bogiem poza krajem. (...)
»Stanisław, Patron Polaków« - z jakimże przejęciem, z jakim wzruszeniem wypada wypowiedzieć te słowa papieżowi, który przez tyle lat swego życia i posługiwania biskupiego związał się tak blisko z owym patronem, z całą Stanisławową tradycją; również i z tymi dociekaniami, które na przestrzeni obecnego, a także i poprzedniego już stulecia nie przestają zajmować umysłów na temat wydarzeń i okoliczności, jakie przed dziewięciuset laty złożyły się na cały historyczny fakt świętego Stanisława. Już to samo wskazuje, jak fakt ten i postać nie przestaje zawierać w sobie treści, doświadczeń i prawd, stale żywych, stale ważnych dla życia człowieka, Narodu, Kościoła".
Rzym, 8 maja 1979 r.

*

"Św. Stanisław stał się też w dziejach duchowych Polaków patronem owej wielkiej, zasadniczej próby wiary i próby charakteru. Czcimy go jako patrona chrześcijańskiego ładu moralnego, albowiem ład moralny tworzy się poprzez ludzi. Dochodzi w nim więc do głosu ogromna ilość właśnie takich prób, z których każda jest próbą wiary i próbą charakteru. Od każdej zwycięskiej próby w ostateczności zależy ład moralny. Każda próba przegrana przynosi nieład. Wiemy też doskonale z całych naszych dziejów, za absolutnie, za żadną cenę nie możemy sobie pozwolić na ów nieład. Za to już wiele razy gorzko zapłaciliśmy w historii".
Kraków, 10 czerwca 1979 r.

*

"Dlatego nie można się dziwić, że ten Święty, którego stolica z Bożej Opatrzności została mi powierzona w roku 1964, od wieków był otaczany w Narodzie największą czcią, i także dla mnie stał się wielkim przykładem i niebiańskim opiekunem. Zarówno jako arcybiskup archidiecezji krakowskiej, jak też następnie jako pasterz Kościoła powszechnego, wielokrotnie prosiłem o Jego możne wstawiennictwo i innym pasterzom zalecałem naśladowanie Jego głębokiej wiary i niezwykłej miłości".
Watykan, 11 kwietnia 2003 r.

*

"Pamięć pasterzowania św. Stanisława na stolicy krakowskiej, które trwało zaledwie siedem lat, a zwłaszcza pamięć Jego śmierci, nieustannie towarzyszyła w ciągu wieków dziejom Narodu i Kościoła w Polsce. A w tej zbiorowej pamięci święty Biskup Krakowa pozostawał jako patron ładu moralnego i ładu społecznego w naszej Ojczyźnie. (...)
Historia uczyniła św. Stanisława również patronem narodowej jedności. Kiedy w 1253 roku Polacy doczekali się kanonizacji pierwszego syna swojej ziemi, Polska boleśnie doświadczała podziału dzielnicowego. I właśnie ta kanonizacja wzbudziła w książętach, z pozostającego u władzy rodu Piastów, potrzebę zgromadzenia się w Krakowie, aby przy grobie św. Stanisława i w miejscu Jego męczeństwa dzielić wspólną radość z wyniesienia Rodaka na ołtarze Kościoła powszechnego. Wszyscy widzieli w Nim swego Patrona i pośrednika przed Bogiem. Wiązali z nim nadzieje na lepszą przyszłość Ojczyzny. Z legendy, która głosiła, że posiekane podczas zabójstwa ciało Stanisława miało się na nowo zrosnąć, rodziła się nadzieja, że Polska piastowska przezwycięży dynastyczne rozbicie i wróci jako państwo do trwałej jedności. W tej nadziei od czasu kanonizacji obrano świętego Biskupa Krakowa za głównego Patrona Polski i Ojca Ojczyzny.
Jego relikwie złożone w katedrze wawelskiej doznawały religijnej czci ze strony całego Narodu. Cześć ta nabrała nowego znaczenia w czasach rozbiorów, kiedy spoza kordonów, zwłaszcza Śląska, przybywali tutaj Polacy, aby zbliżyć się do tych relikwii, które przypominały o chrześcijańskiej przeszłości niepodległej Polski. Jego męczeństwo stało się świadectwem duchowej dojrzałości naszych praojców i nabrało szczególnej wymowy w dziejach Narodu. Jego postać była symbolem jedności budowanej już nie w oparciu o terytorium niepodległości państwa, ale o nieprzemijalne wartości i duchową tradycję stanowiącą fundament narodowej tożsamości.
Patronował św. Stanisław również zmaganiom między życiem a śmiercią Ojczyzny w czasie II wojny światowej, której koniec na naszej ziemi łączy się z Jego majowym świętem. Z wyżyn nieba uczestniczył w doświadczeniach Narodu, w jego cierpieniach i nadziei. W trudnych czasach powojennej odbudowy kraju i ucisku ze strony wrogich ideologii, Naród wsparty Jego wstawiennictwem odnosił zwycięstwa i podejmował wysiłki w kierunku społecznej, kulturalnej i politycznej odnowy. Święty Stanisław od wieków był uznawany za rzecznika prawdziwej wolności i nauczyciela twórczego łączenia lojalności w stosunku do Ojczyzny ziemskiej i wierności Bogu i Jego prawu - tej syntezy, jaka dokonuje się w duszy każdego wierzącego. (...)
Stanisław ze Szczepanowa stał się natchnieniem dla wielu świętych i błogosławionych Na naszej polskiej ziemi. Istnieje głęboka więź duchowa pomiędzy postacią tego wielkiego Patrona Polski i tyloma świętymi i błogosławionymi, którzy tak wiele dobra i świętości wnieśli w dzieje naszej Ojczyzny. Znakiem tej więzi jest zwyczaj niesienia relikwii polskich świętych podczas procesji na Skałkę. W krakowskim Biskupie odnajdywali oni przykład heroizmu wiary, nadziei i miłości, który jest realizowany na co dzień i przybiera kształt heroizmu dnia powszedniego. Ten łańcuch świętości, którego pierwszym ogniwem na polskiej ziemi jest św. Stanisław, nie może zostać przerwany. Trzeba, abyśmy wszyscy, synowie polskiej ziemi, poczuli się odpowiedzialni za jego przedłużanie i byśmy przekazali go przyszłym pokoleniom jako najcenniejszy skarb".
Watykan, 8 maja 2003 r.

***

wstecz



              Strona Bractwa Orderu Świętego Stanisława